RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2016

Lato, lato wszędzie!

04 lip

Ależ ten czas mknie! Jak szalony! Dawno nie pisałam, ale oczywiście wpadłam w wir pracy… Koniec roku szkolnego jest zawsze „wymagający”… Tak, tak jestem nauczycielką i jestem z tego dumna :)! Ba nawet w gimnazjum uczę :)! Chociaż po ostatnich „rewelacjach” naszego rządu nie wiem czy będę miała do czego wracać :(…
No, ale właściwie nie o tym miałam pisać… Czerwiec minął, był pełen kwiatów, owoców (co można zobaczyć na zdjęciach :) ). Oczywiście nie wszystko dało się tak pięknie pokazać, jak robi to sama Matka Natura. Teraz część tych „darów natury” już zamknęłam w słoiczkach, ale jeszcze przed nami zbiory wiśni, malin i agrestu. Muszę zrobić małą dygresję, bo dostałąm przepiękne słoiczki- weki od mojego Mężusia :)! Nadal będziemy wojować z porzeczkami, szczególnie białymi, które w naszym sadzie obrodziły w tym roku wyjątkowo obficie. W sierpniu jeszcze mamy do „obskubania” 2 ooooggggrrrooommmnnnee krzaki jeżyn. Jak pomyśle o tych słodziutkich owocach, to aż mi ślinka cieknie! Mój Tata będzie miał w tym sezonie bardzo dużo pracy :). Ale chyba specjalnie Mu to nie przeszkadza…hihihi. Oj, zapomniałabym jeszcze o śliwach, które już widzę, że będą miały maaaasę owoców.
W „Biedronce” zakupiłam sobie śliczne naklejki na słoiki, ale chyba będę musiała je dokupić, bo sezon owocowy dopiero się zaczyna. W lesie najedliśmy się poziomek, a na rynku, bo niestety nie mamy na swoim Ranczo- kupiłam słodkie czereśnie… Za to zakwitły i zaowocowały nam truskawki, które w marcu zasadziliśmy. Co prawda było tylko kilka owoców, ale i tak były najpyszniejsze! Z dzieciakami to nawet wieczorem, przy latarkach chodziliśmy sprawdzić czy jeszcze jakaś się nie ostała ;). No i właściwie jakoś tak „owocowo” zrobiło się w tym wpisie ;). To dorzucam kilka zdjęć tych „słodkich bohaterów” :)!czereśnie

koszyk1

koszyk2

poziomki

porzeczki1

porzeczki z Lubonii
Wakacje rozpoczęliśmy wspaniałym ogniskiem, na które zaproszona była nasza Rodzinka :). Fotorelacja będzie w kolejnym wpisie. Od naszych sąsiadów, a dokładniej- sąsiadki- Agnieszki :), dostaliśmy pierwsze w tym roku i prze prze przepyszne jagodzianki!!! Zjedliśmy je jeszcze w samochodzie, były cieplutkie mniam, mniam :)!!!jagodzianki
A na zakończenie taka moja mała słabość- wianek, może nie najpiękniejszej urody, ale z polnych kwiatów, taki sielski miał być. A, i „nocny strażnik” naszych włości :)!
Buziaki, Ania
wianek
księżyc nad sadem

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Lato